








|
Wydrukuj stronę
Rozmiar
tekstu: A
A
A
WitamWitam na mojej stronie poświęconej zarabianiu przez internet. Wiem co myślisz - pic na wodę, naciąganie ludzi. Nieprawda! Kiedyś sam myślałem, że to niemożliwe. Obecnie jestem aktywnym uczestnikiem w kilku firmach GPTR. I właśnie te firmy chciałem Ci polecić. Nie mówię, że inne są złe - po prostu do tych się zapisałem, jestem ich uczestnikiem od kilku miesięcy i chwalę sobie współpracę z nimi. Proszę Cię, przeczytaj do końca to co napisałem - to nie kosztuje Cię przecież nic, a wiele możesz dzięki temu zyskać. Zarabianie w ten sposób nie jest czasochłonne, nie musisz nawet ruszać się z domu - wystarczy tylko odbierać pocztę, klikać w linki i czytać strony reklamodawców. A niekiedy nawet to nie jest potrzebne - wśród poleconych przeze mnie firm znajdziesz Prizee (francuzką firmę płacącą za granie w gry) oraz Eurobarre (autosurf, który płaci za odświeżające się banery na Twoim monitorze). Wszystkie docierające do Ciebie reklamy są sprawdzane, firmy GPTR weryfikują ich wiarygodność. Za każde prawidłowo wykonane zadanie, dostajesz pieniądze lub punkty. Od Ciebie zależy jaką sumę uzbierasz - nie ma żadnych ograniczeń co do wysokości dziennych czy miesięcznych zarobków. Wszystkie polecane przeze mnie firmy płacące w złotówkach dokonują (między innymi) przelewów na konta banków polskich - nie musisz więc zakładać osobnego, specjalnego rachunku. Pozostałe, płacace w obcej walucie, wymagają konta E-Gold bądź MoneyBookers, którego założenie jest łatwe i zajmie Ci tylko kilka minut. Członkostwo we wszystkich firmach jest bezpłatne, w każdej chwili możesz zrezygnować, jeśli coś nie będzie Ci pasować. Niczym nie ryzykujesz. Może na początku nie zarobisz oszałamiających pieniędzy (szczególnie w polskich firmach), ale z czasem możesz zamieniać zdobyte punkty na reklamowanie samego siebie, dzięki kursom nauczysz się, jak efektywnie zarządzać, tym co sam wypracowałeś. To naprawdę dziecinnie proste! Pozdrawiam!!! tekst ZarabiajWITAM!!! Wiem że nie wiesz jeszcze jak w szybki i skuteczny sposób zbudować dużą listę adresową, która będzie gotowa płacić za Twoje produkty 24 godziny na dobę. Nie potrzebujesz wielkich pieniędzy na inwestycje, bo system jakimam dla Ciebie opiera się na darmowych lub bardzo tanich metodach. Bardzo Ci on pomoże w zarabianiu przez internet i jest praktycznie oraz przejrzyście skonstruowany, abyś jak najszybciej wdrożył metody w życie. Znajdziesz w nim konkretne porady pokazujące co i gdzie kliknąć aby mieć najlepsze efekty. Wejdź tu i czytaj więcej http://system.xtreemhost.org/ Przygotowałem dla Ciebie również specjalny prezent ode mnie. Jeśli zdecydujesz się już dziś na zakup tego systemu otrzymasz specjalne szablony ściągające ludzi na Twoją listę. A także nagranie mp3 z moimi wskazówkami jak zarabiać w internecie. Wystarczy, że zamówisz system i wyślesz do mnie meila z numerem klienta i wyślę na Twoją pocztę nagranie mp3 i specjalne szablony, które przygotowałem dla siebie, ale również dobrze będą działały na Twoje potrzeby. http://system.xtreemhost.org/ Pozdrawiam Marcin Gurtowski Ps. Wejdź i koniecznie sprawdź jak skutecznie to działa http://system.xtreemhost.org/ Tworząc ten zbiór chciałem streścić najważniejsze, absolutnie podstawowe zagadnienia biznesu sieciowego. Mają one charakter prostych prawd i krótkich tez. 1. Nie każ mi myśleć Mówi tytuł książki Stefana Kruga (org. Steve Krug) o funkcjonalności stron www. Stwierdzenie opiera się na zasadzie: każda funkcja i moduł serwisu www powinien być intuicyjny, nie wymagające dodatkowego opisu ani instrukcji. 2. E-biznes, to pełnowartościowy biznes, którego jedyną różnicą jest kanał sprzedaży Niektórzy twierdzą, że biznes w sieci rządzi się swoimi prawami. Ja jednak uważam, że podstawowe zasady biznesu: uczciwość, wytwarzanie wartościowego dobra oraz dążenie do budowania prestiżu firmy i zysku dla niej - są absolutnie niezmienne. 3. Podstawą zasady - uniwersalne Aby serwis funkcjonował prawidłowo (tj. tworzył nową jakość, systematycznie zwiększał liczbę użytkowników, był intuicyjny) należy stosować się do podstawowych zasad budowy stron www.Internet tworzą ludzie, to oni nabywają nawyki korzystania z niego - należy wychodzić tym nawykom na przeciw. 4. Nawigacja - bez kręgosłupa ani rusz Gdyby w dużym sklepie z akcesoriami budowlanymi człowiek musiał szukać śrubek po całej hali, to prawdopodobnie zniechęciłby się po kilku minutach. W serwisach www zadaniem wyznaczania kierunków zajmuje się nawigacja. Musi być ona przejrzysta i prosta. Musi zawierać hasła zrozumiałe przez lwią część użytkowników. Każdy serwis, bez wyjątku, powinien posiadać unikalny system nawigacji, opierający się na ugruntowanych wśród internautów zasadach. 5. Pi-aR dźwignią handlu Tak w biznesie tradycyjnym, jak w e-biznesie, to pozytywne relacje publiczne tworzą najważniejszą wartość reklamy i działalności firmy. Każdy spot reklamowy powinien tworzyć stabilne i dobrze kojarzące się stereotypy. Stereotypy i opinie większości - to Public Relations. 6. Jak to chłop Rzym budował Budowanie biznesu w sieci to złożone i skomplikowane zadanie. Tworzą je przede wszystkim: kadra, produkt (jego jakość i potrzeby, które zaspokaja), kanał sprzedaży, obsługa klienta, PR. Każdy kto rozpoczyna i prowadzi działalność w sieci powinien dokładnie przeanalizować swoje możliwości w powyższych kategoriach. 7. Technologia…krok wstecz Świat nowoczesnych technologii rozpieszcza nas nowymi wersjami produktów oraz modyfikacjami w cyklu - miesięcznym lub kilkumiesięcznym. Proszę pamiętać, że każdy z nas posiada inną percepcję pochłaniania tych nowinek. Wielu z nas korzysta z rozwiązań z przed wielu lat (vide: przeglądarka Internet Explorer 6.0).Tworząc sieć korzystajmy z rozwiązań sprawdzonych, z których korzysta co najmniej 90% internautów. 8. Linkowanie - moc internetu To linkowanie jest największą przewagą internetu wobec pozostałych mediów. Tworząc witrynę www oraz prowadząc działalność w sieci powinniśmy to zdanie powtarzać sobie zawsze gdy wprowadzamy jakiś tekst do sieci, aż wejdzie nam to w nawyk. Łączymy linkami wszystko co tylko można połączyć. 9. Analfabetyzm wtórny, czyli jesteśmy w sieci Teksty tworzone na potrzeby internetu powinny spełniać kilka podstawowych cech. Muszą być: - krótkie - usuń zbędne słowa - proste w konstrukcji - korzystamy z prostego słownictwa, zrozumiałego dla większości ludzi, nie nadużywamy zdań złożonych (wyjątki: blogi oraz witryny dla specjalistów) - tworzone według zasad ortografii i gramatyki - niosące wymierną treść, stanowiącą wartość Pozdrawiam serdecznie Marcin Gurtowski http://nawyksukcesu.blogspot.com Blogowanie może przynieść wiele korzyści dla Twojego biznesu bez względu na to czy jest to biznes internetowy czy nie. Możesz generować ruch dla twojego biznesu poprzez utworzenie bloga o tym biznesie i regularnie informować o nowościach oraz rozwiązaniach związanych z Twoją działalnością. Jeden ze sposobów aby wygenerować więcej ruchu na stronie Twoje przedsiębiorstwa jest umieszczanie w postach na blogu adresów do Twojego właściwego biznesu. Wyszukiwarką odnajdując te odnośniki będą podnosiły ranking Twojej strony. Im większy ranking, tym większy ruch na Twojej stronie. Blogi, które są aktualizowane przez wyszukiwarki mogą Ci również przynieść korzyść poprzez zwykłe pojawianie się w wynikach wyszukiwania. Cały ruch, który będzie trafiał na Twój blog, przez posty dotrze również do właściwej strony. Blogowanie jest świetnym sposobem aby zapewnić sobie stanowisko eksperta w pewnych dziedzinach, przez co staniesz się wiarygodnym i ludzie będą ufać produktom, które sprzedajesz. Jeżeli piszesz często na blogu o swoich produktach i dajesz pomocne rady oraz cenne informacje, ludzie będą Ci ufali traktując Cię jako eksperta w danym temacie. Będą dużo bardziej chętni kupić Twój produkt, ponieważ będą czuli, jakby Cię znali. Chcesz szybko dowiedzieć się więcej, wejdź tu: http://blogeksperta.interkursy.pl/p/2288/ Pisanie bloga jest sposobem zjednania sobie zaufania klientów. Ludzie, którzy czytają Twojego bloga dowiedzą się więcej na temat artykułów, które sprzedajesz. Będą Cię postrzegać jako osobę a nie jako stronę internetową. Twoja osobowość i wiedza może naprawdę zabłysnąć na Twoim blogu i może przyciągnąć wielu potencjalnych klientów i przemienić ich w Twoich stałych klientów. Zadbaj o swój wizerunek w internecie, bądź postrzegany jako ekspert i osoba godna zaufania, nie zwlekaj i dowiedz się więcej: http://blogeksperta.interkursy.pl/p/2288/ Pozdrawiam serdecznie Marcin Gurtowski tekst. przezWraz ze wzrostem popularności blogowania coraz więcej publicystów staje się blogerami, a coraz więcej blogerów osiąga profesjonalizm uznanych publicystów. Czym jest blog (i czym nie jest)? Nazwa "blog" to zbitka dwóch angielskich słów: web (czyli "sieć") i log (czyli "dziennik", w sensie "zapis"). Czyli "sieciowy dzienniczek". Taki pamiętnik XXI wieku. Dobra robocza definicja blogu, to byłoby coś w stylu: „internetowy dziennik lub biuletyn, często uaktualniany i przeznaczony do czytania”. Dodać by można, że blogi najczęściej umożliwiają swoich czytelnikom wypowiadanie się na poruszane tam tematy oraz że przeważnie są bardzo nieformalne, nierzadko wyraźnie stronnicze, a do tego znacznie bardziej bezpośrednie i osobiste pod względem stylu, niż tradycyjna prasa. Blogi istnieją dzisiaj we wszelkich możliwych kształtach i umaszczeniach – od tych poświęconych drobiazgowym opisom cierpień udręczonej duszy nastolatka, po te skoncentrowane na adoracji najnowszej gwiazdki pop. Z takimi, które zajmują się podawaniem i komentowaniem światowych wydarzeń pośrodku włącznie. Blog może być zabezpieczonym hasłem dziennikiem, dostępnym tylko kilku zaufanym przyjaciołom albo może zawierać setki stron kodu źródłowego użytecznych i dostępnych dla wszystkich zainteresowanych programów. Może być dołączony do firmowej witryny i pozwalać użytkownikom produktów danej firmy na przedstawianie swoich opinii i prośby o pomoc. Może być umieszczony na prywatnym serwerze albo na jednym z serwerów któregoś z wyspecjalizowanych serwisów, darmowych albo płatnych. Może być wypieszczony pod względem graficznym, z użyciem wyszukanych szablonów, albo całkowicie ręcznie, może jednak być całkiem bezpretensjonalny i przypominać bulletin bard (a jest to serwis komputerowy, który pozwoli czytać i odpowiadać na ogłoszenia oraz obsługiwać własną skrzynkę pocztową). Jest to więc swego rodzaju prasa dostępna w Internecie, jednak prasa całkiem specjalnego rodzaju. Najważniejsza różnica to nastawienie: gazeta czy czasopismo prezentuje wszelkie wiadomości nadające się do publikacji i teksty napisane przez względnie obiektywnych profesjonalistów, podczas gdy bloger prezentuje fragment własnego świata i swoją osobistą znajomość tematu. Jednak blog to nie jest po prostu umieszczony w sieci „wstępniak” jakiejś istniejącej „w realu” gazety, albo nawet cała taka gazeta. Obecnie wiele środków przekazu udostępnia swoje treści online, a nawet pozwala czytelnikom na ich komentowanie. Tyle że to nie zmieniło wcale zasadniczo samej istoty prasowej działalności. Dziennikarze wciąż wykonują tam te same zadania, co przed pojawieniem się Internetu, gazety także się wiele nie zmieniły. Z drugiej strony, faktem jest, że wraz ze wzrostem popularności blogowania coraz więcej publicystów staje się blogerami, a coraz więcej blogerów osiąga profesjonalizm uznanych publicystów. Być może za kilka lat różnica pomiędzy Nowym Środkiem Przekazu, a Starymi Środkami Przekazu całkiem się w oczach ludzi w nich piszących zatrze. Dla wielu czytelników tak już się zresztą stało. Liczba istniejących na świecie blogów przekroczyła już 20 milionów, a ich czytelnictwo wzrasta lawinowo. Branżowy magazyn poświęcony reklamie Ad Age (http://adage.com) podało, że tylko w samym tylko roku 2005 amerykańscy pracownicy spędzili równowartość 551 tysięcy lat na czytaniu blogów, pamiętników online i witryn poświęconych różnym pogłoskom. Już dzisiaj miliony czytelników na całym świecie czerpie dużą część aktualnych informacji i rozrywki z tego rodzaju niezależnych źródeł, wspierając je dotacjami pieniężnymi, klikaniem na płatne linki oraz kupowaniem związanych z nimi pamiątek. Blog jako biznes Powiedzmy sobie otwarcie, że znaczna większość blogów to nie jest bardzo poważna sprawa. Przeważająca ich część to pamiętniki nastolatków opowiadających o własnym życiu kilku swoim najbliższym przyjaciołom. (Jeśli w ogóle ktoś to czyta.) Jednak pewna znacząca mniejszość, w dodatku stale rosnąca, to prawdziwe biznesy – świadomie poszukujące materiałów do publikacji, reklamodawców, czytelników, a może lepiej by było powiedzieć "klientów", gotowych płacić za przywilej dostępu do publikowanych informacji. Ich autorzy i właściciele starannie balansują ponoszone koszty i przychody, jak w każdym sensownie prowadzonym biznesie zresztą. Te wyjątkowe, ale z każdym dniem nieco mniej wyjątkowe, blogi stanowią swego rodzaju Blogowe Imperia, panujące nad określoną częścią "blogosfery". W ich stronę zwracają się miliony ludzi spragnionych najnowszych informacji, a przy okazji chętnie kupują promowane tam rzeczy i dokonują dobrowolnych wpłat, mających utrzymać blogi przy życiu, a ich właścicieli sytych i zadowolonych. Jest w tym wszystkim miejsce i dla Ciebie. Ty też potrafisz przyciągnąć miliony czytelników, bowiem to co masz do powiedzenia jest ważne. Ty też potrafisz przyciągnąć reklamodawców, ponieważ chętnie będą Ci oni płacić za szansę dotarcia do Twych czytelników. Krótko mówiąc, Ty też możesz zbudować Blogowe Imperium. Jest to nawet łatwiejsze niż myślisz. Książka "Blogi od A do... Sławy i Pieniędzy" (http://blogi.zlotemysli.pl) pokaże Ci krok po kroku co powinieneś uczynić, aby ujrzeć swe nazwisko w świetle (wirtualnych) reflektorów, i aby Twój blog osiągnął szczyty wszystkich znaczących list najpopularniejszych blogów, przy okazji zdecydowanie poprawiając stan Twego konta bankowego. Będzie to wymagało sporo pracy (czy cokolwiek istotnego jej nie wymaga?), ale całkiem możliwe, że okaże się to najbardziej satysfakcjonującą pracą Twojego życia. Części składowe blogowego imperium Każde Blogowe Imperium, jak i każdy inny biznes, składa się z trzech zasadniczych części składowych: dostawcy, nabywców, oraz oferowanych produktów. W przypadku blogów jest jednak w wielu przypadkach o tyle inaczej, że mają one dwie oddzielne grupy klientów i dostarczają im dwie oddzielne grupy produktów, zaś najważniejszej produkowanej rzeczy wcale nie sprzedają. Brzmi to zawile? W istocie to dość proste. Zilustrujmy tę sprawę na konkretnym przykładzie. Pierwszą częścią składową jest dostawca. Czyli Ty sam. To Twoje słowa, Twoje opinie, wyniki Twoich dociekań, Twój kunszt wreszcie, mogą przyciągać tysiące, może nawet miliony, czytelników. To Ty będziesz główną atrakcją, brokerem informacji i Imperatorem Blogowego Imperium. Gdyby nie Ty, ten blog by po prostu nie istniał. Istnieje i kwitnie dlatego, że jesteś tym, kim jesteś i wiesz, to co wiesz. Drugą częścią składową jest nabywca, klient. Chociaż ogromną większość Twych klientów będą stanowić Twoi czytelnicy, inną grupę klientów tworzyć będą firmy płacące Ci za umieszczenie na blogu swoich reklam lub linków. Cały ten "ruch" na Twoim blogu, czyli miliony czytelników, którym nie jest obojętne, co masz do powiedzenia, stanowią jego krwioobieg - musisz ich znaleźć, przywabić i utrzymać. Kiedy już ich masz, reklamodawcy będą się zabijać - a w każdym razie dobrze płacić - za możliwość dotarcia do nich ze swoimi reklamami i produktami. A sami czytelnicy chętnie zapłacą zarówno za informację, jak i za produkty. Ostatnią z tych części składowych jest produkt. Musisz go mieć, żaden biznes bez niego nie może istnieć. Cóż jednak będziesz sprzedawał, jeśli swych opinii miałbyś udzielać ludziom za darmo? Twoim pierwszym produktem na sprzedaż będziesz Ty sam, a konkretnie Twoje opinie, Twoje kompetencje. Jeśli nie zdołasz "sprzedać" ludziom własnej osoby, nie będziesz miał klientów. Jeśli zdołasz, to może nie będą Ci płacić wprost (choć, jak zobaczysz, w wielu przypadkach tak właśnie zrobią), ale jeśli nie "kupią" tego, co masz do powiedzenia, z pewnością nie kupią nic innego. Drugim produktem na sprzedaż będzie miejsce na Twoim blogu. Będziesz je wynajmował reklamodawcom, spragnionym możliwości wystawienia swych wspaniałości na ogląd milionów czytelników Twego blogu, czy to w postaci linków tekstowych, czy animowanych bannerów. W każdym razie ci reklamodawcy będą gotowi Ci płacić za drobną część uwagi Twoich czytelników. Kolejnym i ostatnim produktem na sprzedaż będą różne rzeczy, które będziesz po prostu sprzedawał. Mając znaną nazwę i ugruntowaną renomę sprawisz, że Twoi czytelnicy będą kupować kubki z Twoim logo, koszulki, naklejki... Wszystko, co możesz sobie wyobrazić. W Twoim Blogowym Imperium czytelnik jest zarazem klientem i produktem, a im więcej będziesz miał klientów, tym więcej produktów będziesz mógł sprzedać i większy będzie Twój zysk. W ten sposób Twoja bezinteresowna pasja może stać się także stałym źródłem przychodów. Zdecyduj, jaki rodzaj Blogowego Imperium chcesz stworzyć A więc zamierzasz stworzyć własne Imperium... W odróżnieniu od imperiów znanych już z historii i polegających na swej sile zbrojnej, unikalnych zasobach mineralnych, zaawansowanych technologiach, niewolniczej sile roboczej i innych tego rodzaju sprawach, Twoje Imperium będzie polegało na siłach jednego tylko człowieka - Ciebie. To Ty sam musisz je od początku zaplanować, zbudować, zaludnić powracającymi każdego dnia czytelnikami, którzy tym samym staną się jego wirtualnymi obywatelami, a z czasem także zadowolonymi klientami. Będziesz w tym celu stosował te same strategie, co inni, tyle że skuteczniej. Struktura Twojego Imperium też będzie zasadniczo ta sama, po prostu wykorzystasz ją lepiej od wielu innych. Będziesz cały czas rywalizował z innymi Imperiami o czas Waszych czytelników i z pewnością odniesiesz w tym sukces. Blogowe Imperium to imperium mające służyć ludziom, a zatem będziesz nie tylko władcą, ale i sługą tych, którzy zechcą wstąpić w jego granice. Brzmi to zachęcająco? Powinno. Po prostu musisz umieć zbudować całe Imperium wokół swojej własnej osoby. Idea, że Blogowe Imperium powinno być budowane wokół jego twórcy, a nie wokół klienta, może się wydać dziwna. Ma to jednak logiczne uzasadnienie: to Ty będziesz aktualizował swój blog, to Ty będziesz jego edytorem, projektantem oraz najważniejszym elementem przyciągającym uwagę. To Twoje kompetencje, zainteresowania, poglądy, przenikliwość, stanowić będą pożądany przez obywateli Blogowego Imperium towar. Nie da się na dłuższą metę sprzedawać z pustego straganu i sam musisz zadbać, by towaru starczyło Ci na bardzo długo. Co oznacza, że musisz zapewnić blogowi interesującą zawartość, odpowiadającą temu, co sam wiesz i co kochasz. Będziesz zatem kluczem do sukcesu i każda, nawet najmniejsza część Twego Blogowego Imperium musi być zaprojektowana z tą myślą. Zanim jednak położysz fundamenty, powinieneś zorientować się w istniejących możliwościach. Spójrzmy więc na kilka blogów, które odniosły sukces i na ich podstawie wygenerujmy nieco użytecznych dla nas idei. Potem zaś wrócimy, aby przyjrzeć się bliżej osobie, od której wszystko będzie zależeć. Wiesz już chyba o kim mowa, prawda? Tworzenie imperium: wybór wartościowej zawartości Jeśli nie jesteś popularnym publicystą albo sławną aktorką, czyli w sumie kimś zdolnym do przyciągania mas czytelniczych jedynie z pomocą swojej reputacji, Twój blog będzie potrzebował konkretnego tematu. Może on być wąski, na przykład "Libertariańska polityka w wyborach na wójta Pcimia", albo szeroki, jak "Sztuka mówiąca o życiu i miłości". Musi to być temat bliski Twemu sercu, na który będziesz miał masę interesujących rzeczy do powiedzenia, a co więcej nie będziesz miał w dość swobodnym codziennym (lub prawie) pisaniu większej skłonności za bardzo od niego odbiegać. Ponieważ na świecie istnieją dosłownie miliony blogów, te które odniosły sukces trafiają nie do wszystkich, a do pewnej grupy odbiorców, ale za to trafiają celnie. Powód jest oczywisty - ktoś dzielący Twoją pasję miniaturowych kolejek nie musi z Tobą dzielić pasji dla dobrych win. Jeśli nie jest Twym dobrym znajomym, to nie musi też być szczególnie zainteresowany Twymi ostatnimi wakacjami, czy Twoim najnowszym samochodem. Oznacza to, że definitywnie musisz najpierw wybrać jakiś konkretny temat, a potem się go trzymać. Dobrym punktem startowym do wybrania tematu może być lista najpopularniejszych kategorii blogów: blogi polityczne, religijno/duchowe, poświęcone społeczeństwu i kulturze, "o tym i o owym", biznes, hobby, technologia, sztuka, aktualne wydarzenia, typu naukowego - zawierające informacje encyklopedyczno-słownikowe. Duża część najpopularniejszych blogów, zgodnie z ustaleniami popularnej wyszukiwarki poświęconej blogom Technorati (www.technorati.com), to blogi polityczne. Nie powinno to za bardzo dziwić - poza kwestiami religijnymi, polityka jest tym, co najsilniej ludzi dzieli i jest najbardziej zajadle dyskutowane. Polityczne opinie to świetny materiał dla blogu. Jest jednak jedno "ale" - każdy ma jakieś polityczne poglądy, ale nie każdy takie, na których czytanie zechcą poświęcić swój czas miliony ludzi. Popularne polityczne blogi, takie jak konserwatywny Red State (www.redstate.org), liberalny Daily Kos (http://dailykos.com), skoncentrowany na problemach prawnych Volokh Conspiracy (http://volokh.com), mają wszystkie jedną wspólną cechę - zawierają nie tylko opinie, ale także ważne i aktualne informacje, na których mogą polegać ludzie na serio interesujący się polityką. Wszystkie one mają kontakty na wysokich szczeblach, dostęp do najnowszych sensacyjnych pogłosek oraz autentyczną znajomość tematyki, którą się zajmują. Jeśli Ty także masz kontakty w sferach politycznych lub prawnych, a do tego potrafisz w inteligentny i rzeczowy sposób naświetlić ważne aktualne wydarzenia, to właśnie polityczny blog może się stać Twoim Blogowym Imperium. Podobnie ma się sytuacja z blogami religijno/duchowymi i technologicznymi. Także i tutaj te, które odniosły największy sukces są prowadzone przez ekspertów potrafiących powiedzieć swym czytelnikom to, czego nie wiedzą, a co wiedzieć by chcieli. Jednak sukcesy odnoszą nie tylko blogi prowadzone przez ekspertów - także takie, które powstały po prostu z czyjegoś genialnego pomysłu. W momencie, kiedy to piszę, trzecim pod względem popularności blogiem na Technorati, linki do którego znajdują się na 25 tysiącach innych blogów, jest Post Secret (http://postsecret.blogspot.com). Co więcej jest to blog, gdzie praktycznie cała praca, od początku do końca, jest wykonywana przez czytelników. Ich zadanie polega na stworzeniu, a potem przysłaniu, obrazka przedstawiającego ich własne skryte marzenie, które godzą się anonimowo ujawnić światu. Sekretem może być to, że "kiedyś zostawiłam ucznia na drugi rok tylko po to, żeby móc jeszcze przez rok flirtować z jego ojcem", albo że "kiedy jestem chory i tak idę do pracy, a potem oblizuję wszystkie widelce w stołówce", albo "mam owłosione sutki". Wszystko z odpowiednim obrazkiem, przeważnie zabawnym, na ogół znalezionym w sieci zdjęciem z własnym nieoczekiwanym napisem. Zresztą sam kliknij i zobacz o co chodzi. Wszystkie te wyznania są dobrane z autentycznym wyczuciem, a czytelnicy tarzają się ze śmiechu, ronią łzy, odnajdują własne problemy... Najważniejsze jednak, że wracają. "Post Secret" ilustruje fakt, że do zbudowania Blogowego Imperium wystarcza jeden naprawdę dobry pomysł i sprawna jego realizacja. Blogi poświęcone najnowszym wydarzeniom, linkom oraz te naukowe, wymagają potężnej pasji dla danej dziedziny oraz niezłomnej zaciekłości w wyszukiwaniu adekwatnych, aktualnych informacji. Najlepsze z nich wywiązują się z tego zadania tak dobrze, że są uważane za wartościowe źródło informacji także przez zawodowców - dziennikarzy, researcherów itp. Przykładem takiego blogu może być Zero Intelligence - http://zerointelligence.net ("Zerowa Inteligencja", aluzja do "Zerowej Tolerancji"), zbierające wszelkie historie na temat polityki "zerowej tolerancji" wobec narkotyków i broni w publicznych szkołach, z "odpowiednimi" komentarzami. Cokolwiek by nie myśleć o przekonaniach jego autorów i całej działalności, blog ten bardzo profesjonalnie śledzi wszystkie opisywane historie, od momentu ich pojawienia się, aż do wyjaśnienia ewentualnych związanych z nimi kontrowersji i zniknięcia ich z pola zainteresowania publiczności. Te informacje uchodzą za rzeczywiście rzetelne, przynajmniej w oczach ludzi dzielących lewicowe poglądy właściciela blogu, a inni i tak nie będą raczej nimi zainteresowani. Innym blogiem, który odniósł sukces jest Literally, a Weblog (http://literally.barelyfitz.com), dokumentujący z godnym podziwu zapamiętaniem wszelkie przypadki niewłaściwego użycia słowa "literally" (po polsku "dosłownie"). Jeśli ktoś tylko potrzebuje przykładu na takie użycie tego słowa, bez wahania może sięgnąć do tego właśnie blogu. Jeśli więc Twoje życie nie jest dość interesujące, by warto było o nim napisać książkę, to unikaj prowadzenia tego rodzaj blogu. Jeśli natomiast Twoje życie JEST dość interesujące, by o nim napisać książkę, prawdopodobnie byłoby lepiej ją napisać. Szczerze mówiąc, jeśli ostatni z wspomnianych tu blogów odniósł wielki sukces, to jak Ty miałbyś nie potrafić go odnieść? Przecież nudniejszego tematu niż nieprawidłowe użycie słowa "literally" trudno by było znaleźć! "Zero Intelligence" jest natomiast przykładem na to, że jeśli znajdziesz swoją specjalną niszę i będziesz umiał ją wypełnić treścią, to sukces masz niemal zagwarantowany. I nie ma znaczenia, jeśli ta nisza jest w oczach większości domeną, powiedzmy łagodnie... dziwaków – ważne by było im dobrze ze sobą i by mieli wspólną pasję. Żaden pomysł nie jest za mało ważny, za głupi, za pretensjonalny, jeśli tylko sprawisz, by Twój blog stał się dla pewnej grupy ludzi wartościowym źródłem informacji. Jeśli jesteś nade wszystko zainteresowany jakąś specjalną dziedziną, to najwłaściwszą propozycją dla Ciebie może być blog zawierający najnowsze informacje, linki albo informacje potrzebne do nauki. Ostatnią spośród wartych tu omówienia kategorii blogów jest niestety ta najobszerniejsza, za to tworząca najmniejszą część blogów profesjonalnych. Chodzi o blogi typu "o tym i o owym" (rant). Z reguły ich zawartość to coś, co się po angielsku określa jako "brain dump", czyli "zrzucanie zawartości mózgu" (co można też przetłumaczyć dużo mniej elegancko). Czyli bloger pisze wszystko, co mu przychodzi na myśl, opowiada o swoim dniu powszednim albo narzeka na szefa. Jest to sprawa poniekąd katarktyczna, mogąca może pomóc nieco zdrowiu psychicznemu samego autora, ale choć na swój sposób interesująca - przynajmniej dla samego autora - to bardzo rzadko przyciągająca jakąś większą publiczność. Angus Mcleod Artykuł jest fragmentem ebooka: "Blogi od A do... Sławy i Pieniędzy" (http://blogi.zlotemysli.pl) Pozdrawiam serdecznie Marcin Gurtowski http://nawyksukcesu.blogspot.com internetProgramy partnerskie są najpopularniejszym internetowym źródłem dochodów firm i osób prywatnych. Co jednak muszę zrobić aby wziąć udział w programie partnerskim? Czy muszę prowadzić działalność gospodarczą? Za co będę otrzymywał prowizję? Czy muszę płacić jakieś podatki od dochodów z programów partnerskich? Co z programu partnerskiego ma sprzedawca? Programy partnerskie są najpopularniejszym internetowym źródłem dochodów firm i osób prywatnych. Co jednak muszę zrobić aby wziąć udział w programie partnerskim? Czy muszę prowadzić działalność gospodarczą? Za co będę otrzymywał prowizję? Czy muszę płacić jakieś podatki od dochodów z programów partnerskich? Co z programu partnerskiego ma sprzedawca? Jakie są wady i zalety uczestnictwa w programie partnerskim? Jaki program partnerski pozwoli mi zarobić najwięcej? Który z nich wybrać? Zwłaszcza dla początkujących partnerów odpowiedzi na te pytania mogą być pomocne w rozpoczęciu przygody z programami partnerskimi. Co to jest program partnerski? 1. Program partnerski jest formą współpracy między firmami sprzedającymi swoje usługi lub towary(w internecie) a partnerami, czyli osobami które w zamian za prowizję reklamują (lub promują w inny sposób) usługi i towary tych sprzedawców. 2. Program partnerski to dla sprzedawców sposób na zwiększenie sprzedaży swoich produktów, kosztem wypłacanych partnerom prowizji. 3. Program partnerski dla partnerów to możliwość uzyskiwania dochodów w zamian za pomoc w reklamie i promocji produktów. 4. Program partnerski jest sposobem na zarabianie za pośrednictwem internetu. Co muszę zrobić aby zapisać się do programu partnerskiego? Należy wejść na stronę sprzedawców oferujących programy partnerskie i zapoznać sie z regulaminem uczestnictwa w programie. Następnie wypełniamy formularz zgłoszeniowy. Jeśli nasze zgłoszenie zostanie zaakceptowane to podpisujemy z partnerem umowę(zazwyczaj robi się to jednym kliknięciem). Mając przyznane już hasło partnera, logujemy sie do panelu partnera i pobieramy materiały, banery i inne elementy reklamowe. Następnie umieszczamy je na naszych stronach. Od tego momentu, każda osoba która kliknie w reklamę na naszej stronie (zostanie przeniesiona na stronę sprzedawcy) uznawana będzie przez sprzedawcę jako polecona przez nas. Czy, aby uczestniczyć w programie partnerskim muszą mieć stronę internetową? Tak. Reklamy umieszczamy na naszych stronach internetowych, które muszą zostać zaakceptowane przez sprzedawców. Jedyną inną dozwoloną formą reklamy są maile rozsyłane przez nas do znajomych(bezwzględny zakaz rozsyłania spamu). Czy muszę prowadzić działalność gospodarczą? Nie. Większość sprzedawców zezwala na uczestnictwo w programach partnerskich osobom fizycznym. Jeśli jako partner będący osobą fizyczną otrzymamy wynagrodzenie, musimy wystawić sprzedawcy rachunek za usługę reklamy. Wzory tych rachunków są dostępne na stronach sprzedawców. Czy od przychodów z programów partnerskich muszę płacić jakiś podatek? Jeśli partnerem jest firma to świadczy ona usługę reklamy, a więc musi zapłacić vat i podatek dochodowy oraz wystawić fakturę sprzedaży. Jeśli partnerem jest osoba fizyczna to dochody z programu partnerskiego musi wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym (pit-37) i zapłacić podatek dochodowy. Część sprzedawców odprowadza do US zaliczki na podatek dochodowy z tytułu naszych zarobków, zmniejszając naszą prowizję. Część natomiast pozostawia tą kwestię w gestii partnera, który będzie musiał zapłacić podatek samodzielnie. Niezależnie jednak od tego czy zaliczki były odprowadzane czy też nie, podatek będzie wynosił tyle samo(19% dla pierwszej grupy podatkowej). Co to są pliki cookies, o których mowa w regulaminach programów partnerskich? Zazwyczaj osoba, która kliknie w reklamę i zostanie przekierowana przykładowo do sklepu internetowego nie dokona tam zakupów od razu. Przeważnie wraca do sklepu po kilku dniach wpisując już bezpośrednio adres www sklepu, a nie wchodząc przez reklamę umieszczoną na naszych serwisach. Pliki cookies zostały jednak zapisane w komputerze tej osoby, gdy odwiedzała ona sklep pierwszy raz. Jeśli cookies ważne są przykładowo przez 30 dni, to oznacza że otrzymamy prowizję od zakupów tej osoby przez ten okres niezależnie skąd weszła do tego sklepu za drugim, trzecim i każdym następnym razem. Dzięki plikom cookies program partnerski pamięta, iż klient ten po raz pierwszy znalazł się w sklepie za naszym pośrednictwem. Co należy do moich zadań jako partnera? Twoim zadaniem jako partnera jest skierowanie jak największej ilości klientów z twoich stron na strony sprzedawców poprzez umieszczenie banerów, materiałów czy buttonów reklamowych kierujących do stron sprzedawcy. Za co będę otrzymywał prowizję? To zależy od rodzaju programu partnerskiego i jego warunków. Najczęściej prowizja wypłacana jest jako procent od wielkości zakupów klienta, który zostanie skierowany na stronę sprzedawcy przez reklamy umieszczone na stronie partnera. Istnieją też programy partnerskie płacące za samo skierowanie potencjalnego klienta na stronę sprzedawcy(klikając w reklamę umieszczoną na stronie partnera). Jeszcze inne programy partnerskie "płacą" partnerom tylko za to, że będzie on reklamował na swojej stronie produkty sprzedawcy(za ilość wyświetleń reklamy). Ile mogę zarobić z programów partnerskich? To zależy od twojego zaangażowania i wkładu pracy. Im więcej osób skieruje twoja strona do serwisu sprzedawcy tym twój zysk będzie wyższy. Istnieją firmy i osoby, które utrzymują się tylko i wyłącznie dzięki zyskom z programów partnerskich. Prowizje osób reklamujących kredyty sięgają nawet kilku tysięcy złotych za jeden wniosek złożony przez klienta. Część osób traktuje programy partnerskie jako swoje dodatkowe źródło dochodów, osiągając dochody miesięczne w wysokości kilkuset złotych. W którym programie zarobię najwięcej? To zależy od tego ile osób uda Ci się przekierować na stronę sprzedawcy oraz od wysokości prowizji jaką oferuje program partnerski. Zatem zależy to od twoich indywidualnych predyspozycji. Nie ma tutaj jasno określonych zasad. Czasem ktoś potrafi sprzedać kilkadziesiąt ebooków miesięcznie i małymi prowizjami osiągnąć spory przychód. Inne osoby sprzedają jeden wniosek kredytowy, z którego osiągają prowizję rzędu kilkuset złotych. Sam musisz zdecydować do jakiego programu się zapisać. Wybór programu powinien być dostosowany do tematyki strony jaką prowadzisz. Trudno sprzedać kredyt na stronie o akwarystyce. Co z programu partnerskiego ma sprzedawca? Sprzedawca prowadząc własny program partnerski zyskuje możliwość promowania swoich produktów w serwisach partnerów. De facto otrzymuje reklamę i promocję swoich towarów, a przede wszystkim ogromną liczbę klientów, gdyż partnerzy starają sie ich przyciągnąć do sprzedawcy aby otrzymać prowizję. Rynek internetowy jest praktycznie nieograniczony(w Polsce korzysta z internetu blisko 10 milionów osób), więc sprzedawca sam nie jest wstanie dotrzeć ze swoją ofertą do każdego internauty. Tworzy więc sieć sprzedaży partnerskiej. Jakie są zalety uczestnictwa w programach partnerskich? 1. Proste i jasno określone zasady współpracy. 2. Możliwość uczestnictwa w programach partnerskich bez konieczności zakładania działalności gospodarczej. 3. Możliwość uczestnictwa w wielu programach partnerskich jednocześnie. 4. Brak kosztów uczestnictwa w programie partnerskim, gdyż stronę i tak prowadziliśmy, a materiały reklamowe otrzymujemy od sprzedawców za darmo. 5. Programy partnerskie, przynoszą nam zyski nawet, gdy nic nie robimy(oczywiście jeśli nasz serwis ma odpowiednią oglądalność). Wystarczy, aby strona znajdowała sie w internecie. Jakie są najpopularniejsze programy partnerskie? Polskich programów partnerskich jest co najmniej kilkadziesiąt. Do najpopularniejszych należą: 1. Programy bankowe: Easymoney oraz Bankier 2. Wydawnictwa: ZłoteMyśli(ebooki, głównie poradniki) oraz Helion(książki informatyczne) 3. Portale aukcyjne: Allegro.pl największy portal aukcyjny oraz eBay 4. Szkoły: Adamka(szkoła ebiznesu) oraz Langeffect(szkoła językowa) 5. Portale sklepowe: Ceneo(porównywanie cen sklepów internetowych) 6. Hosting: Webd 7. oraz wiele innych... Pozdrawiam Marcin Gurtowski http://nawyksukcesu.blogspot.com ![]() |
|---|
